TOP 30 filmów grozy – cz. 1

Wszystko zaczęło się od reklamy Koszmaru z ulicy Wiązów we włoskiej telewizji. Miałem może z 7 lat i z pewnością pełno w gaciach. Gdzieś w podświadomości utknęła mi przerażająca twarz Freddy’ego i jego szpony unoszące się nad łóżkami niewinnych, śpiących dzieci. Przez kilka następnych miesięcy regularnie śniły mi się różne potworności. Aż w końcu postanowiłem coś z tym zrobić.

Kliknij, żeby przeczytać drugą część rankingu.

Kliknij, żeby przeczytać trzecią część rankingu.

Mój pierwszy horror obejrzałem w środku nocy, z wyciszonym telewizorem i nosem przylepionym do ekranu. Nie wiem co bardziej mnie przerażało – groza na ekranie czy perspektywa zostania przyłapanym przez rodziców. Tak czy inaczej dotrwałem do końca… i natychmiast zapałałem miłością do grozy wszelakiej. Książki, komiksy, gry – łykałem wszystko jak młody pelikan. Do dziś posiadam całkiem sporą kolekcję Dylan Dogów i książek wydawnictw Amber i Phantom Press. O tym może jednak innym razem. W tym wpisie chcę się skupić na liście najlepszych horrorów i thrillerów jakie miałem okazję obejrzeć. Zacznijmy od trzeciej dziesiątki.

Vincent Price


30. Father’s Day (2011)

fathers-day-man-ahab

Uprzedzam z góry – to nie jest film dla wszystkich. Jeśli obejrzałaś/eś Planet Terror i myślisz, że wiesz co to exploitation to przemyśl to jeszcze raz. Father’s Day jest jak jeden z tych filmów z Beverly Hills Video, których zabraniała Ci wypożyczać Twoja mama. Mamy tu wszystko co najpiękniejsze w klasykach gatunku z lat 80. – krew, cycki, piekło, zniszczenie i specyficzne poczucie humoru. A wszystko w ramach budżetu 10,000 $. Aha, wspominałem, że głównym złym jest grubas, który zgwałcił ojca bohatera na jego oczach?


29. Książę ciemności (1987)

Książę ciemności

Jeden z najlepszych filmów Johna Carpentera. Pomimo przekombinowanego, balansującego na krawędzi nauki i zwykłej żenady scenariusza, Prince of Darkness oferuje całkiem ciekawe spojrzenie na horror okultystyczny. Przyjemne, niskobudżetowe kino z „zombie” w tle. Dla fanów Halloween bonus w postaci Donalda Pleasance’a – Dr Loomis is back 😉


28. Cabin Fever (2002) 

Cabin Fever

Umówmy się – nie jest ani nie miał to być film, w którym fabuła odgrywa jakiekolwiek znaczenie. Jeśli jednak nie przeszkadzają Ci obfite sceny gore i potrafisz wyłączyć na 90 minut myślenie, będziesz bawić się doskonale. Niewątpliwie najbardziej udana pozycja Eliego Rotha (chociaż  Hostele nie były w sumie takie złe, zwłaszcza druga część). Zdecydowanie wart obejrzenia – w przeciwieństwie do tragicznego sequela z 2009 roku.


27. Hobo with a Shotgun (2011)

Hobo with a shotgun

Kolejny wyśmienity hołd dla kina eksploatacji. Jeśli Maczeta była dla Ciebie zbyt brutalna, odpuść sobie ten film. Jeżeli natomiast chcesz zobaczyć starego i zarośniętego Rutgera Hauera odstrzeliwującego głowę pedofilowi przebranemu za świętego Mikołaja, będziesz bawić się doskonale.


26. Trailer Park of Terror (2008)

Trailer Park of Terror

Nie jestem w stanie zrozumieć czemu ten film jest tak niedoceniany. Trailer Park of Terror to totalna jazda po bandzie, tona czarnego humoru i mega dużo fajnej, horrorowej rozrywki. Nie jest to klimatyczne, przerażające kino. To raczej ten typ filmu, który wybierasz na wieczorny seans z przyjaciółmi przy popcornie. I zapewniam, w tej kategorii nie zawodzi.


25. Noc żywych trupów (1990)

Noc żywych trupów

To jest jeden z tych tytułów, których po prostu nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu. Absolutny klasyk kina grozy i jeden z najlepszych horrorowych remake’ów. Kocham oryginał z 1968 r., ale uważam, że wersja Saviniego bije go na głowę. Zmiany w fabule wyszły jej tylko na dobre, a charakteryzacja zombiaków do dzisiaj robi wrażenie.


24. Martwe zło (1981)

Martwe zło

Kolejny klasyk. Ze względu na olbrzymią popularność drugiej części oraz Armii Ciemności, wiele osób błędnie szufladkuje całą serię jako komedie z elementami grozy. W rzeczywistości pierwszy Evil Dead z komedią nie ma nic wspólnego – jest to doskonały, klimatyczny horror, który pomimo niskiego budżetu zaskoczył widzów oryginalną pracą kamer, odważnymi scenami i wyraźnymi postaciami. Tak swoją drogą, remake z 2013 całkiem daje radę.


23. Martwica mózgu (1992)

Martwica mózgu

Jedna z najlepszych krwawych komedii i zdecydowanie najbardziej udany film Petera Jacksona. Scena z kosiarką przeszła do historii kina. Wstydź się jeśli jeszcze nie obejrzałaś/eś. I uważaj na sumatryjskiego małposzczura! 😉


22. Phantasm (1979)

Phantasm

Filmy z serii Phantasm kocha się albo nienawidzi. To kino, które potrafi w przeciągu kilku minut zmienić się z nastrojowego gotyckiego horroru w rubaszną komedię. Nie ulega jednak wątpliwości, że Tall Man to jedna z najbardziej przerażających i charakterystycznych postaci kina grozy. Fun fact: film został w Polsce przetłumaczony jako Mordercze kuleczki… BOY!!!


21. Slither (2006)

Slither

Stosunkowo mało znany, aczkolwiek rewelacyjny debiut Jamesa Gunna, reżysera i scenarzysty bijących w ostatnim czasie rekordy popularności Strażników Galaktyki. Slither to wyśmienity sci-fi horror z olbrzymią dozą humoru. Znakomicie parodiowane są tutaj klasyki takie jak The Blob, Inwazja łowców ciał czy Noc żywych trupów. Pomijając nieco drewniane aktorstwo, film dostarcza mnóstwa świetnej zabawy – zdecydowanie polecam! P.S. w filmie występuje Nathan Fillion – Fani Firefly, mówi Wam coś to nazwisko? 😉


Jeżeli jaracie się horrorami tak jak ja, koniecznie zajrzyjcie na stronę e-zinu Grabarz Polski oraz na fanpage na Facebooku. Znajdziecie tam całą masę świetnych recenzji, felietonów i opowiadań utrzymanych w klimatach grozy.

Tymczasem na dzisiaj to już koniec. Następna część listy już w przyszłym tygodniu. Jakie filmy powinny się na niej znaleźć? Czekam na Wasze sugestie w komentarzach :)

Kliknij, żeby przeczytać drugą część rankingu.

Kliknij, żeby przeczytać trzecią część rankingu.

Udostępnij: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Facebook
  • Twitter
  • LinkedIn
  • email
  • Print
  • Kasia

    The Thing i The Fog Carpentera, House of Wax de Totha (z moim ukochanym Price’m),
    The Reptile, The Mummy (1932),The Wolfman (ale ten z 1941), Hellraiser
    III: Hell on Earth, Piątek 13, Obcy i Koszmar z ulicy Wiązów- to
    wiadomo, Halloween (ale bez 3 części), Texas Chainsaw Massacre, Hostel
    2, Scanners, The Fly, I spit on your grave (ale ten z 1978), Ostatni dom
    po lewej (z 1972), Dom Śmiejących sie okien, Suspiria i może jeszcze
    Ziemia żywych trupów.

    • Tymoteusz Raffinetti

      Mamy podobny gust filmowy:)

      • Kasia

        Cieszę się. I z niecierpliwością czekam na część 2 :)

        • Tymoteusz Raffinetti

          Kolejna część w połowie przyszłego tygodnia :)

  • Piotr Niewczas

    Trzynaście duchów-stary ,ale jary. Bać sie można przez cały film!

    • Tymoteusz Raffinetti

      Całkiem niezły, to prawda :)

    • Kasia

      Ale który? Ja osobiście wolę ten Castle’a z 1960 roku. Ten nowszy też spoko, ale jednak starsze maja swój klimat :)

      • Tymoteusz Raffinetti

        Mam wrażenie, że to trochę dwa różne filmy. Oryginał jest klimatyczny, remake stawia na aspekt wizualny 😉 Obydwa tytuły są ciekawe ale do mojego TOP30 się nie mieszczą 😉